Ford Puma Gen-E 2026: 417 km zasięgu w cenie 33 990 €
Ford w końcu naprawił główną wadę swojego Puma Gen-E 2026, zwiększając zasięg z 376 do 417 km WLTP. To zasługa większej baterii – z 43 do 46,86 kWh. SUV elektryczny utrzymuje cenę startową na poziomie 33 990 €, a do tego debiutuje w nim system półautonomicznej jazdy BlueCruise – pierwszy raz w tym segmencie.
"Zoptymalizowana konstrukcja baterii, która zwiększa zasięg z 376 do 417 km w tej samej cenie" — Ford France
Wreszcie wiarygodny zasięg w starciu z konkurencją
Ford obiecał to w zeszłym listopadzie: Puma Gen-E nadrobi zaległości w zasięgu. I słowa dotrzymał. Wersja 2026 pokazuje teraz 417 km WLTP, czyli o 41 km więcej niż poprzednia generacja. W wyłącznym użyciu miejskim producent deklaruje nawet 572 km, a na autostradzie trzeba liczyć się z około 250 km.
Ta poprawka stawia elektrycznego SUV-a Forda w średniej stawki jego bezpośrednich rywali. Peugeot E-2008 deklaruje 406 km, Alfa Romeo Junior osiąga 411 km, a Opel Mokka zatrzymuje się na 406 km. Tylko przyszła Renault 4 wypada nieco lepiej z 409 km w wersji z dużą baterią.
BlueCruise trafia do kompaktowego SUV-a
Drugą znaczącą nowością w Puma Gen-E 2026 jest pojawienie się systemu BlueCruise. Ta technologia jazdy półautonomicznej poziomu 2+ pozwala puścić kierownicę na wybranych odcinkach autostrady, cały czas patrząc na drogę.
Ford oferuje tę funkcję w specjalnej serii BlueCruise Edition. Topowe wersje wyposażenia ST-Line X, ST i Premium mają standardowo system audio B&O o mocy 650 W. Dostęp do usług streamingowych i gier staje się również dostępny we wszystkich wersjach.
Cena bez zmian pomimo ulepszeń
Ford postanowił nie przenosić poprawy zasięgu na cenę. Puma Gen-E 2026 startuje wciąż od 33 990 €, a nawet od 29 490 € z rabatami wynegocjowanymi w salonach.
📋 Fiche technique
Pojazd pozostaje uprawniony do publicznego dofinansowania, w szczególności Coup de pouce CEE, które może wynieść do 7 600 €. Dzięki nowemu rządowemu Planowi Auto+, Ford podwaja stawkę, dodając dodatkowy rabat w wysokości 4 500 €, co daje łączny potencjalny zysk do 10 000 €.
Co tak naprawdę zmienia ta większa bateria?
Pojemność wzrasta z 43 do 46,86 kWh, czyli o 8,5%. Ford nie precyzuje dokładnie wprowadzonych modyfikacji, ograniczając się do stwierdzenia o "zoptymalizowanej konstrukcji baterii". Ta poprawka wydaje się spójna z zaobserwowanym wzrostem zasięgu.
W praktyce przekłada się to na mniej uciążliwe użytkowanie na co dzień. Tam, gdzie stara wersja zmuszała do uważnego śledzenia poziomu naładowania, nowa odsłona oferuje zauważalny margines bezpieczeństwa na średnie trasy.
Jak wypada na tle nowości z Chin?
Wejście chińskich producentów, takich jak BYD czy MG, burzy zasady panujące w segmencie. Te marki często oferują większy zasięg za mniejsze pieniądze. MG ZS EV deklaruje na przykład 440 km WLTP już od 31 990 €.
Ale Ford stawia na inne atuty: europejską jakość wykończenia, ugruntowaną sieć dystrybucji, a teraz także technologie jazdy autonomicznej. BlueCruise nie ma bezpośredniego odpowiednika wśród chińskich marek w tym segmencie.
Czy to opłacalna strategia dla Forda?
Tą aktualizacją Ford naprawia główny zarzut wobec Puma Gen-E: jego niewystarczający zasięg.
Napisane przez
Thomas MartinSpecjalista SUV, suv, crossover, essai, utilitaire, familiale, pickup, comparatif, citadine, berline, cabriolet
Expert SUV et crossovers depuis plus de 15 ans, Thomas a parcouru les routes du monde entier pour tester les véhicules les plus robustes. Ancien pi...
Zobacz wszystkie artykuły (10)