fordmustang

Mustang w górę o 50%, Mach-E w dół. Styczeń 2026

777 słów4 min czytaniaAutor Jules Dubois
Główne zdjęcie artykułu : ford mustang - Mustang w górę o 50%, Mach-E w dół. Styczeń 2026
© © Carbuzz

W styczniu 2026 Ford sprzedał 3 609 Mustangów, co oznacza wzrost o +50,4% w porównaniu do stycznia 2025. Mustang Mach-E z kolei zaliczył ostry zjazd do 1 040 sztuk w tym samym okresie, czyli spadek o 70,5% po wygaśnięciu federalnych ulg podatkowych. A tymczasem Ford postanowił naliczać 495 dolarów za przedni bagażnik w Mach-E 2026.

"Ford managed to sell 4,313 traditional Mustangs in February, bringing the total for the year so far to 7,922... up by 54.5% for the month" — CarBuzz, luty 2026

Srebrno-niebieski Ford Mustang California Special na drodze.
Zdjęcie: © Jalopnik

Klasyczny Mustang odzyskuje formę

Odbicie jest realne, choć liczby wciąż dalekie od historycznych szczytów. W 2019 roku Ford sprzedawał 72 000 Mustangów rocznie w USA. W 2015, przy debiucie generacji S550, było to 122 000 sztuk. A w 2006, roku rekordowym, przekroczono pułap 166 530 egzemplarzy. Daleko nam do tego.

To, co wydarzyło się w 2025, dobrze ilustruje zmienność tego modelu. Katastrofalny start (-31,6% w pierwszym kwartale), lekka poprawa w drugim (+3,2%), potem spadek o 10% w trzecim. Dopiero czwarty kwartał uratował sytuację: 12 515 Mustangów sprzedanych w trzy miesiące, co dało +66,5%. Wynik roczny: +3,0% w 2025, po już i tak trudnym roku 2024 (-10,1% deficytu przed końcowym odbiciem).

💡 Kluczowa liczba
Ford sprzedał 166 530 Mustangów w 2006 roku, swoim rekordowym roku. W 2025 roczna sprzedaż oscyluje wokół 40 000 sztuk. Pony car stracił dwie trzecie swojej objętości w dwadzieścia lat.
Ford Mustang Shelby GT500 z lat 2010-2014 przód
Zdjęcie: © Carbuzz

Mach-E płaci gotówką za koniec federalnych dotacji

Kontrast z elektrycznym SUV-em jest brutalny. Mach-E zdołał jednak wyprzedzić spalinowego Mustanga pod względem wolumenu w latach 2024 i 2025. W styczniu 2026 elektryk sprzedał się 3,4 razy gorzej niż klasyczny Mustang: 1 040 sztuk wobec 3 609. Koniec amerykańskiej federalnej ulgi podatkowej tłumaczy zasadniczą część tego spadku o 70,5%.

To klasyczny problem pojazdów elektrycznych silnie dotowanych: gdy pomoc znika, popyt wyparowuje wraz z nią. Mach-E nie jest w tym odosobniony, ale brutalność spadku (-70,5% w jeden miesiąc) przyprawia o zawrót głowy. W 2026 roku SUV będzie musiał przekonywać bez siatki bezpieczeństwa.

## Jaka jest cena Mach-E 2026?

Mach-E 2026 startuje od 39 840 dolarów w wersji Select z napędem na tył, z wliczonym transportem. To nieco mniej niż model 2025 (39 990 dolarów przy podobnym wyposażeniu), ale na tym porównanie się kończy. Bo teraz trzeba doliczyć 495 dolarów, żeby mieć przedni bagażnik, co podnosi rachunek do 40 335 dolarów — drożej niż wcześniej za identyczne wyposażenie.

📋 Fiche technique

Ford Mustang GT 2024Ford Mustang Mach-E 2026 (podst. RWD Select)
🏎️0-100 km/h
-6,9 s (wersja 265 KM)

Frunk płatny opcjonalnie: Ford przesadza

Oto decyzja, która wywołuje zgrzytanie zębów. Od debiutu w 2021 roku przedni bagażnik Mach-E był standardem. W 2024 roku dodanie pompy ciepła zmniejszyło już jego pojemność o połowę: z 4,7 stóp sześciennych (ok. 133 litrów) do 2,6 stóp sześciennych (ok. 74 litrów). Teraz Ford po prostu usuwa ten element z listy wyposażenia podstawowego i żąda 495 dolarów za jego odzyskanie.

Oficjalne wyjaśnienie pochodzi od Teddy'ego Ankeny'ego, brand managera Mach-E w Fordzie, w filmie na YouTube: "We were learning that customers were using their frunk, but perhaps not as much as we had originally intended. And so, in order to kind of preserve that customer choice, we have made it optional for the 2026 model year."

💡 Czy wiedzieliście?
Przy premierze Mach-E w 2021 roku Ford uczynił frunk jednym ze swoich kluczowych argumentów marketingowych. Oryginalny przedni bagażnik (4,7 stóp sześciennych, czyli ok. 133 litrów) mógł pomieścić walizkę podręczną lub lodówkę turystyczną. Dziś zostało z tego 2,6 stóp sześciennych – i to teraz płatna opcja.

„Zachowanie wyboru klienta” poprzez odebranie mu czegoś darmowego – to odważny sposób przedstawiania spraw. Technicznie rzecz biorąc, cena podstawowa spadła o 150 dolarów. W praktyce kupujący płaci więcej, aby mieć ten sam poziom wyposażenia co w 2025 roku. To mechanika dobrze znana – BMW próbowało tego samego z podgrzewanymi fotelami w abonamencie, z jakim skutkiem – wszyscy wiemy.

Napisane przez

Jules Dubois

Specjalista électrique, hybride, batterie, recharge, autonomie, technologies, electrique, nouveaute

Journaliste automobile passionné par la mobilité électrique et les nouvelles technologies. Après 10 ans dans la presse spécialisée, Jules décrypte ...

Zobacz wszystkie artykuły (12)

Czytaj więcej

Komentarze

💬
Ładowanie komentarzy...

Zostaw komentarz

0/1000

Twój email nie będzie wyświetlany publicznie. Przesyłając ten komentarz, zgadzasz się z naszą Polityka prywatności.