Mercedes Baby Klasa G: hybryda i elektryk od 2027 roku

732 słów4 min czytaniaAutor Sophie Renard
Główne zdjęcie artykułu : mercedes classe g - Mercedes Baby Klasa G: hybryda i elektryk od 2027 roku
© © Carscoops

Zapowiedziany w 2023 roku jako przyszły kompaktowy SUV w 100% elektryczny, „Baby G” Mercedesa zmienia kurs. Młodszy brat Klasy G ostatecznie zadebiutuje w wersji hybrydowej i elektrycznej od samego startu, planowanego na 2027 rok, na dedykowanej platformie z ramą drabinową i napędem na cztery koła w standardzie.

„Mercedes utrzymałby silniki spalinowe do lat 30. XXI wieku, aby zachować globalną elastyczność.” — Ola Källenius, CEO Mercedes-Benz

Mercedes Baby G-Class porzuca plan tylko na elektryka
Zdjęcie: © Carscoops

Strategiczny zwrot, którego się spodziewaliśmy

Decyzja nie dziwi nikogo, kto śledzi rynek z bliska. Mercedes zapowiedział Baby G wyłącznie jako elektryka – a potem rynek przemówił. Sprzedaż wysokiej klasy modeli elektrycznych pozostała poniżej prognoz, a Ola Källenius potwierdził publicznie, że marka utrzyma silniki spalinowe jeszcze długo po 2030 roku. Baby G staje się lustrzanym odbiciem tej głębokiej rewizji.

Mniej banalny jest koszt techniczny tej zmiany strategii. Doszczepienie silnika spalinowego do pojazdu zaprojektowanego pierwotnie jako czysty elektryk nie sprowadza się do poprawienia kilku linijek kodu. Dotyka całej architektury: komory silnika, chłodzenia, zarządzania masami, integracji układu wydechowego. Według naszych informacji, właśnie aby zabezpieczyć tę elastyczność, Mercedes ostatecznie zdecydował się na dedykowaną platformę hybrydową – mieszankę tradycyjnej ramy drabinowej i elementów z platformy MMA, która wspiera CLA i GLB – zamiast nasadzić model na architekturę elektrycznego GLC, jak pierwotnie planowano, według informacji podanych przez Autocar.

💡 Czy wiesz, że…
Oryginalna Klasa G wciąż sprzedaje się w ponad 40 000 egzemplarzy rocznie na świecie, mimo ceny wyjściowej około 171 000 €. Mercedes chce powtórzyć ten entuzjazm w znacznie bardziej przystępnej cenie z Baby G.

Co znajdzie się pod maską

W kwestii hybrydy, jednostka jest już znana: czterocylindrowy silnik 1,5 litra turbo, który znajdziemy w nowym CLA. Ten silnik, opracowany we współpracy między Geely a Renault w ramach joint venture Horse Powertrain, produkuje do 188 KM w swoich obecnych zastosowaniach w CLA. Łączy się z silnikiem elektrycznym o mocy 30 KM zintegrowanym z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów – mikrohybrydyzacja 48V, która wspomaga jednostkę spalinową i zarządza funkcjami elektrycznymi pojazdu. W CLA 220 hybryda całość rozwija 208 KM z momentem obrotowym 380 Nm, według L'Auto Journal.

Wersja elektryczna natomiast oprze się na dwóch silnikach eATS2.0 Mercedesa, po jednym na oś, z baterią o pojemności 85 kWh – tą samą, co w elektrycznym GLB, który deklaruje 614 km WLTP. Baby G będzie cięższy i znacznie mniej aerodynamiczny, więc zasięg będzie niższy. Carscoops wspomina o celu około 450 mil (około 725 km), co wydaje się bardzo ambitne, biorąc pod uwagę gabaryty pojazdu, ale architektura 800 V – w przeciwieństwie do dużego G580 elektryka – powinna przynajmniej zapewnić szybkie ładowanie.

📋 Fiche technique

Mercedes Baby G (hybryda, szacunkowo)Mercedes Baby G (elektryk, szacunkowo)

dwa luksusowe SUV-y na ciemnym tle
Zdjęcie: © Roadandtrack

Która wersja zadebiutuje pierwsza?

Wersja elektryczna pojawi się jako pierwsza. Mercedes planuje rozpoczęcie produkcji w 2027 roku, a wersja hybrydowa ma podążyć w 2028 roku według Turbo.fr. To sekwencjonowanie jest logiczne: platforma została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o elektryku, a aspekt spalinowy pojawił się późno w fazie rozwoju. Innymi słowy, pierwsi klienci – prawdopodobnie europejscy – będą mieli do wyboru tylko różne moce wersji elektrycznej. Hybryda z kolei będzie bardziej celować w rynki takie jak Stany Zjednoczone, gdzie entuzjazm dla SUV-ów terenowych z silnikiem spalinowym nie słabnie.

Sylwetka stworzona, by rozpoznać rodzinę G

Pierwsze zdjęcia szpiegowskie i oficjalne zapowiedzi nie pozostawiają wątpliwości. Baby G przejmuje kanciastą sylwetkę dużej Klasy G – pionowe boki, proste szyby, płaski dach – w formacie zmniejszonym o około 30% w porównaniu do oryginału. CarBuzz i Carscoops sfotografowały prototypy podczas testów zimowych w oryginalnym kamuflażu, pokrytym małymi literami „g” – wyraźne nawiązanie do nazwy.

Napisane przez

Sophie Renard

Specjalista luxe, premium, sportive, sport auto, allemandes, reglementation, assurance, prix, ventes

Spécialiste du segment premium et luxe, Sophie couvre l'actualité des marques prestigieuses depuis 12 ans. Ancienne attachée de presse pour un cons...

Zobacz wszystkie artykuły (15)

Czytaj więcej

Komentarze

💬
Ładowanie komentarzy...

Zostaw komentarz

0/1000

Twój email nie będzie wyświetlany publicznie. Przesyłając ten komentarz, zgadzasz się z naszą Polityka prywatności.